Historia jednego pomieszczenia

Aż trudno uwierzyć, że pomieszczenie, które przez wieki pełniło najwięcej funkcji z wszystkich, domowych przestrzeni użytkowych jest przedpokój. Jego dzisiejsza funkcja to wizytówka domu, która wprowadza gości w nasze progi, odgraniczające tym samym wejście od domu, a także często działa jako nasza garderoba. Niegdyś jednak przedpokój pełnił inne funkcje, posiadał też inne nazwy. W gotyckim, dworskim holu nikogo nie dziwiło urządzanie przyjęć i biesiad. Była to główna izba reprezentacyjna, często z galerią dla muzykantów i otwartą przestrzenią na tańce, ustawienie stołów lub… rozpalenie ogniska. Przedpokój był także magazynem pochodni i latarni, skąd pozyskiwano światło do całego zamku. W domach mieszczańskich tamtych czasów, w sieni często znaleźć można było łóżka, właścicieli lub gości. Przedpokój do czasów renesansu bywał więc i kuchnią i salonem, a także sypialnią. Renesansowe wnętrza zostawiają więcej miejsca dla przedpokoju i zaczyna się kształtować klasyczny układ pomieszczeń. W sieni jednak wciąż znajdowały się ławy – nocleg dla gości. Od XVII wieku, hol zamkowy zmienia się w westybul, pokój przechodni. Często jest on właściwie tylko gigantycznymi schodami, często prawdziwymi dziełami sztuki. Reprezentacyjne wejście po reprezentacyjnych schodach, a stąd już do właściwego salonu. W XIX wieku, westybul zamienia się w mniejszą klatkę schodową, ale właściwy przedpokój w mieszkaniu pojawia się wraz z późniejszym budownictwem mieszkalnym.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.